5 mitów o diecie i odchudzaniu

27.09.2017

Podczas kilku rozmów zauważyłem, że wiele osób ma wciąż błędne myślenie na temat diety i odżywiania. Niestety takie myślenie często może prowadzić do niepożądanych efektów ubocznych. Oto 5 mitów o diecie i odchudzaniu:

1. Unikaj tłuszczów w diecie

Do prawidłowego funkcjonowania organizmu potrzebujemy w dużym skrócie trzech makroskładników: węglowodanów, białka i tłuszczów. Proporcje ustalamy indywidualnie w zależności od celu, potrzeb itp. Najważniejsza rzecz do zapamiętania to fakt, że tłuszcz tłuszczowi nierówny. Zjadając cheesburgera w McDonaldzie być może i będą zgadzały się makroskładniki, ale tłuszcze zawarte w kanapce to tzw. tłuszcze nasycone, które nie wpływają pozytywnie na nasz organizm. Dobrym źródłem tłuszczów są orzechy, ryby, awokado. Starajmy się ograniczyć tłuszcze nasycone i skupić się na pozyskiwaniu tłuszczów z dobrych źródeł

2. Jeżeli dieta to od razu bez glutenu, bez laktozy

Nie, nie i jeszcze raz nie. Mam wrażenie, że panuje moda na dietę bezglutenową czy bezlaktozową, a osoby które decydują się na takie diety często nie wiedzą o zaletach i wadach wybranej diety. Dla osób niedotkniętych chorobą celiakii o której więcej pisałem TUTAJ dieta bezglutenowa jest tylko i  wyłącznie kaprysem. Całkowite usunięcie glutenu z diety jest niezwykle trudne i dla osób początkujących może być powodem szybkiego zniechęcenia lub co gorsze rezygnacji. Warto przetestować na swoim organizmie wpływ laktozy czy glutenu zanim zdecydujemy się na wybór takiego rodzaju diety. Można na kilka dni unikać glutenu i zobaczyć efekty. Moim zdaniem jeśli osoba nie ma problemu ze spożywaniem glutenu lepiej skupić się po prostu na zmianie swoich nawyków niż szukać na sklepowych półkach produktów z napisem gluten-free

3. „Racjonalne żywienie, 5 posiłków dziennie”

Od jakiegoś czasu pojawia się coraz więcej badań na temat tzw. okresowego postu czyli sposobu jedzenia IF (Intermittent Fasting). Temat jest niezwykle szeroki dlatego postaram się w skrócie wytłumaczyć zasady stosowania. Intermittent Fasting zakłada, że w ciągu dnia wyznaczamy sobie tzw. okno żywieniowe czyli czas, w którym spożywamy wszystkie posiłki zgodnie z zapotrzebowaniem kalorycznym. Przykładowo: Decyduję się na 8 godzinne okno i w tym czasie zjadam wszystkie posiłki a przez następne 16 godzin mam post. Zalet i wad takiej strategii żywienia jest mnóstwo. Jeżeli jesteście zainteresowani tematem IF piszcie na Facebooku, a przygotuję dla Was artykuł poświęcony zagadnieniom związanym z okresowym postem.

4. Będę jadł mniej to od razu schudnę!

Idealnym przykładem są „gotowe diety” w Internecie takie jak dieta 1000kcal lub popularne głodówki. Organizm na ujemnym bilansie kalorycznym doznaje swego rodzaju szoku i w celu pozyskania energii zaczyna pobierać ją oprócz jedzenia, z tłuszczu i w niewielkim stopniu przy dobrze skomponowanej diecie, mięśni. Tak w skrócie można nazwać proces odchudzania. Wyobraźmy sobie teraz osobę, która decyduje się na głodówkę. Skąd organizm ma pobierać energię jeżeli nie ma dostarczonego pożywienia? Szybki efekt w postaci kilku kg mniej na wadze może być skutkiem utraty wody lub mięśni w najlepszym przypadku. Jelita przestają prawidłowo pracować, a organizm nie mając dostarczonych witamin, białka itp. zacznie się buntować i po jakimś czasie mogą pojawić się poważne choroby.

5. Nie jedz po 18.00

…chyba, że chodzisz spać o 20.00. Chodzi o to, aby przed snem nie spożywać większej ilości pokarmu. Podczas snu wszystkie funkcje życiowe są spowolnione w tym trawienie, a zatem jeśli będziemy zjadać tuż przed snem, organizm zamiast rergenerować się, całą energie przekazuje na trawienie i rano zamiast obudzić się wypoczętym będziemy wciąż zmęczeni i bez energii na cały dzień.