Rowerowy Pierścień wokół Poznania

25.08.2017

Dosyć długo zbierałem się do pokonania chyba najstarszej trasy rowerowej w Wielkopolsce. Wykonałem połowę planu bo przejechałem 100 km (70 km samego szlaku + 30 km dojazdów do szlaku). Trasa jaką pokonałem: Tulce->Kostrzyn->Góra->Wronczyn->Bednary->Dąbrówka Kościelna->Murowana Goślina->Mściszewo->Biedrusko->Złotniki.

Opis trasy

Rozpocząłem swoją „połówkę” w Tulcach przy kościele pw. Narodzenia NMP o godz. 7:55. Pogoda zapowiadała się fantastycznie, a ja po lekkim śniadaniu ruszyłem w trase. Po przejechaniu kilku kilometrów myślałem, że będzie to łatwa trasa, prosta i równa droga, jednak boleśnie przekonałem się dopiero na odcinku wzdłuż jeziora o tym, że będę żałował zabrania ze sobą tylko jednej butelki wody i dwóch bananów : P Droga była „pod górkę”, wyboista składająca się praktycznie z samych kamieni po których bez przerwy płynął strumyk (większość trasy to drogi leśne, nie liczcie więc na asfalt). To był idealny moment na pierwszą przerwe! Wszelkie trudy wynagrodziły widoki jakich można doświadczyć podczas przejażdzki. Cudowne jeziora, leśne ścieżki i błoga cisza sprawiają, że człowiek pomimo trudu jazdy wypoczywa i nabiera sił.
Trasa przebiega równiez przez jednostkę wojskową w Biedrusku dlatego należy mieć na uwadze, że w dni robocze nie można poruszać sie na tym terenie rowerem. Teren jest otwarty w weekedny i dni ustawowo wolne. Trasa oznaczona jest za pomocą znaków jakie znajdziecie poniżej na zdjęciach co niezwykle ułatwia, gdy nagle na ścieżce w lesie nie wiadomo gdzie skręcić.
Całość zakończyłem w Złotnikach skąd do domu miałem jeszcze… 23 km : P

Dla kogo?

Zaznaczam od razu, że trasa dla początkujących jest zbyt wymagająca, aby pokonać ją w ciągu jednego dnia. Warto, tak jak ja, podzielić sobie trasę na kilka odcinków. Idea Rowerowego Pierścienia to trasa składająca się z kilku odcinków, a same odcinki układają się w… koło roweru a trasy dojazdowe to nic innego jak szprychy!

Po zakończeniu trasy byłem tak zmęczony i głodny, że musiałem wejść do KFC na BigBoxa! W końcu należało się po spaleniu 3 500 kcal. Niestety złe ustawienia w kamerze sprawiły, że nie udało mi się zmontować żadnego filmu z wyprawy 🙁 Pomimo tego błędu, zdecydowanie to był udany dzień i na pewno wrócę na Rowerowy Pierścieć jeszcze raz. Dzięki tej wyprawie przekonałem się, że Wielkopolska ma naprawdę świetne tereny na rower, dlatego każdemu kto ma dwa kółka śmiało polecam wypróbowanie kilku tras.

 

FOTORELACJA