Podsumowanie roku

02.01.2020

Stojąc w kolejce i oczekując na wolną ławeczkę 02 stycznia na siłowni podsumujmy miniony rok.

Rok 2019 pod względem sportowym nie był być może taki jak zaplanowałem, ale małe sukcesy są. Przejrzałem aplikację sprawdzając historię biegania i przypomniałem sobie – zaraz, w tym roku przebiegłem po raz pierwszy w życiu dystans dłuższy niż 10 km!
Siłowo też całkiem całkiem. Skupiłem się na tzw. trójboju siłowym i odkryłem swoją pasję na siłowni – SIŁA 😉 każdy trening na którym mogę zwiększyć ciężar powodował uśmiech na twarzy i tak w 2019 roku udało mi się pokonać barierę 100 kg na dwóch ćwiczeniach: przysiadzie i martwym ciągu. Wciąż nie mogę przebić „magicznej setki” w wyciskaniu na ławce, ale na wszystko przyjdzie czas. Natomiast jeden z celów 2019 roku uda mi się spełnić w ten weekend z tygodniowym opónieniem, więc będę informował na bieżąco!

Spoglądając na kartkę zapisaną rok temu z celami na 2019 rok to fakt, tych sportowych, zrealizowanych mam nie za dużo. Wagowo też mogłoby być lepiej, ale ten rok pozwolił mi zrealizować mnóstwo celów prywatnych do tego stopnia, że w 2020 roku będzie już Pani Lekka Jak Chmurka 🙂
Niestety mocno zaniedbałem bloga, nie zamieszczałem regularnie postów, żadnych informacji ani zdjęć. Ostatnie miesiące dały mi się we znaki psychicznie i fizycznie, ale pisząc tego posta czuję znów tą radość spowodowaną możliwością podzielenia się swoimi spostrzeżeniami na blogu.
Pytanie pozostaje – czy zapisywać kolejne cele na 2020 rok? Czy ma to sens? Moim zdaniem tak, pod warunkiem, że kartka będzie w widocznym miejscu przez cały rok, inaczej zginie w otchłaniach naszych dokumentów.

No nic, widzę, że ławeczka się zwalnia, kolejka zmalała, można zacząć ćwiczyć. Podsumowanie krótkie, ale nie ma co się zastanawiać nad tym co było i czego się nie udało dokonać. Skupiamy się na 2020 roku i sprawiamy, że będzie juz tylko lepszy.

Tego Wam i sobię życzę!