Nowy Jork – Część 1

04.08.2018

Artykuł zostanie podzielony na 3 części (2 części fotorelacji i jeden artykuł z praktycznymi wskazówkami) – wszystkie filmy wrzucę na Instagrama KLIK w wyróżnionych relacjach więc zapraszam do równoległego czytania i oglądania.

Nowy Jork to nie tylko miasto w USA, ale także stan, którego stolicą jest… Albany. Jeśli spojrzymy na mapę, to na północy stan sięga, aż do granicy z Kanadą na jeziorze Ontario, natomiast na samym południu znajdziemy takie malutkie miasto Nowy Jork 😀

Nocleg, transport z lotniska, metro

Na zwiedzanie miasta miałem niepełne 4 dni, więc musiałem dokładnie zaplanować co chce zobaczyć. Nocleg, jeśli podróżujemy w 1-2 osoby, polecam poszukać na Airbnb TUTAJ z dużym wyprzedzeniem, nawet powyżej miesiąca. Ceny są mocno zróżnicowane w zależności od lokalizacji, w przypadku Manhattanu będą to najdroższe noclegi, trochę tańsze znajdziemy w dzielnicy Queens lub Brooklyn, dzielnic na półncy tj. Bronx, Harlem – nie polecam 😉 Najlepiej spojrzeć na mapę metra i komunikacji miejskiej, którą łatwo znajdziemy na oficjalnej stronie MTA i poszukać noclegu najbliżej stacji metra, aby mieć szybki dojazd do centrum. MTA to odpowiednik polskiego MPK. Za każdy przejazd zapłacimy 2,75 USD, dlatego polecam zaopatrzyć się w kartę MetroCard, która kosztuje 32 USD (+ 1 USD za wydanie karty) i upoważnia nas do nielimitowanego korzystania z komunikacji miejskiej przez 7 dni. Metro w porównaniu do Warszawy ma kilka linii i mnóstwo stacji, więc metrem dostaniemy się praktycznie wszędzie.
Lądowałem na lotnisku JFK, z którego można dostać się autobusem do centrum, dlatego polecam najpierw poszukać na lotnisku miejsca gdzie kupimy kartę MetroCard (która również działa na przejazdy autobusami MTA). Mi niestety nie udało się znaleźć miejsca na lotnisku gdzie mogę zakupić kartę, a potem okazało się, że w autobusie przyjmują tylko odliczone „drobne”, a nie banknoty, więc miałem już na początku problem. Ostatecznie kierowca był na tyle uprzejmy, że pozwolił mi jechać bez biletu. Potem wystarczyło poszukać najbliższej stacji metra, gdzie od razu można zaopatrzyć się w automatach w kartę MetroCard.
Nocleg znalazłem w dzielnicy Queens, z której miałem bezpośrednie połącznie do centrum Manhattanu.

Czas zacząć zwiedzanie!

Pierwszy dzień przeznaczyłem na szybki popołudniowy przejazd do Manhattanu z uwagi na to, że do pokoju udało mi się dojechać dopiero po godz. 17. Podróż samym metrem jest jak z filmu, na stacji grają na instrumentach, a w samym metrze, chłopacy z głośnikiem, w każdym z wagonów występują i skaczą po rurach, a na końcu, chodząc po przedziale zbierają pieniądze do czapki. Po dotarciu do stacji Fulton Street od razu skierowałem się do dawnego miejsca, gdzie stały zniszone w ataku terrorystycznym dwie wieże World Trade Center, obok muzeum pod nazwą 9/11 Memorial. Miejsce robi ogromne wrażenie z uwagi na powstały tam pomnik upamiętniający wszystkie ofiary zamachu. Na każdej z tablic wyryte są imiona i nazwiska każdej osoby, natomiast w wyryte nazwiska ludzie wkładają kwiaty, a tuż za nimi wodospad i woda znikajaca w czarnej otchłani. Niesamowite wrażenie i atmosfera powstaje wokół tego miejsca dzięki symbolice, a mnie dodaktowo zastanowił fakt nazwiska, które uchwyciłem na filmie jako pierwsze…

Drugi dzień był już dokładnie zaplanowany i w pierwszej kolejności udałem się do Battery Park (stacja metra Bowling Green Subway) , gdzie najlepiej widoczna jest Statua Wolności. Statua Wolności znajduje się na wyspie Liberty Island i początkowo nie zamierzałem płynąć, ale jak okazało się na miejscu, Statua z tego miejsca jest wielkości… kciuka, dlatego zapłaciłem 18,5 USD za rejs na wyspę i popłynąłem.

Na miejscu otrzymujemy Audio przewodnik, więc każdy „na własną rękę” może odbyć wycieczkę po wyspie. Z Liberty Island okazało się, że można popłynąć w ramach biletu na Ellis Island będącą kiedyś centrum przyjmowania imigrantów. Stąd też, z uwagi na niewielką odległość między wyspami, gdy imigranci na statku widzieli Statue Wolności z daleka jako symbol wolności mogli już poczuć „American dream” 😉

Muzeum Imigracji

Pokój, w którym dla przybyłych imigrantów rozpoczynało się nowe życie

Wszyscy przybyli imigranci mogli wymienić dowolną walutę na dolary – w tym polskie marki!

Polaków nie brakowało !

Na spokojne zwiedzanie obu wysp proponuje przeznaczenie 2-3 godzin.

Kolejne miejsce wycieczki – Wall Street

Ulica gdzie w powietrzu unosi się zapach kawy i pieniędzy. Przed każdym budynkiem kolejka elegnacko ubranych ludzi do stoiska z kawą i papierową torebką na śniadanie. Każdy swój wzrok skierowany na smartfona w oczekiwaniu na otrzymanie upragnionego kubka gorącego napoju.
Z uwagi na kierunek studiów najbardziej czekałem właśnie, aby zobaczyć Wall Street, ale… nie zrobiła ona na mnie takiego wrażenia jak sobie wyobrażałem. Jedną z rzeczy „na plus” jaką od razu zauważyłem to wrażenie jakby człowiek chodził w zamkniętym pomieszczeniu. Budynki są tak wysokie a ulica tak wąska, że słońca nie ma tam praktycznie przez cały dzień co z kolei powoduje, że podczas upałów jest strasznie duszno, no i jeszcze jedna rzecz… parujące studzienki! Tak, dokładnie te, które były w „Wojownicze żółwie ninja”!
Na samej ulicy znajduje się jeszcze jeden ważny dla mnie budynek – New York Stock Exchange oraz Federal Hall, Muzeum Finansów czyli sama śmietanka finansów i pieniędzy.

Dochodząc do końca ulicy Wall St i skrzyżowania Broadway/Wall St naszym oczom ukaże się Trinity Church – tak blisko Wall St, aby każdy kto przeskrobie coś na giełdzie lub w finansach mógł od razu szybko się wyspowiadać : D
Skręcając w lewo dojedziemy do kolejnego symbolu – Byka! Tutaj, aby zrobić sobie zdjęcie trzeba poczekać, dlatego im wcześniej zaczniemy naszą wycieczkę tym lepiej.

Pierwszy dzień przeznaczyłem na dolną część Manhattanu, dlatego chciałem jeszcze zobaczyć jeden z najbardziej rozpoznawalnych mostów – Brooklyn Bridge gdzie można podziwiać niesamowite widoki

 

Dodatkową atrakcją jest kolejka Roosevelt Island Tram – przejazd jeżeli posiadamy kartę MetroCard jest bezpłatny i trwa około 10 minut więc możemy jeździć bez ograniczeń i podziwiać panorame Nowego Jorku